ZESPÓŁ SZKÓŁ z Oddziałami Integracyjnymi nr 65, ul. Elekcyjna 21/23 w Warszawie

        Strona główna    



Spotkanie z historią - 18.09.2015 r.

Opracowanie: p. Magdalena Szczypińska

Z inicjatywy pana Stanisława Świerczewskiego, wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, uczniowie Gimnazjum Integracyjnego nr 61 w Warszawie uczestniczyli w niecodziennej lekcji historii. Wzięli udział w spotkaniu z córką generała Władysława Andersa - panią Anną Marią Anders. Pani Anders piękną polszczyzną opowiedziała o swoim życiu - o dzieciństwie w emigracyjnej rodzinie Polaków tęskniących za Ojczyzną, o doświadczeniach po śmierci ojca i o wszystkich okolicznościach, które sprawiły, że powróciła do kraju rodziców.

Na początku pani Andres mówiła o latach swojego dzieciństwa. Wspominała, że generał Anders był dla niej po prostu tatusiem - ciepłym, dobrym, cudownym człowiekiem, z którym miała bliski kontakt, który był dla niej zawsze obecny i pomocny. Dzięki temu, że mieszkali w Londynie, mógł pozostać anonimowy i prowadzić normalne, spokojne życie rodzinne. Dom państwa Andersów, mimo iż w Anglii na emigracji, tętnił polskością, kultywowano w nim polskie tradycje, mówiono po polsku, goszczono Polaków. Pani Anna, dorastając w takiej atmosferze, bardzo wcześnie zainteresowała się życiem politycznym. Zapadło jej w pamięć wielkie zaufanie, jakim obdarzali generała żołnierze. Był bardzo aktywny, miał wielką charyzmę, znakomicie, zajmująco przemawiał. Pani Anders wspominała tęsknotę ojca za Ojczyzną i jego nieustającą nadzieję, że kiedyś będzie mógł powrócić do kraju (w 1946 roku ówczesne władze Polski odebrały generałowi obywatelstwo polskie). Jak wiadomo, nigdy to nie nastąpiło i generał Władysław Anders został pochowany wśród swoich żołnierzy na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino, we Włoszech.

Dowiedzieliśmy się także wiele o życiu i pracy pani Anders w Anglii, Francji, Niemczech, Włoszech, Stanach Zjednoczonych. Opowiadała o swoim życiu prywatnym - jako córka, żona, matka żołnierza nie pozostaje obojętna na sprawy obronności, interesuje się m.in. NATO. Podróżuje po świecie, by w ośrodkach polonijnych (i poza nimi) podtrzymywać pamięć o ojcu. Wydała kilka miesięcy temu książkę "Córka generała i piosenkarki", w której spisała swoje wspomnienia. Dodała, że jej życie jest tak intensywne, że w ciągu kilku miesięcy uzbierało się już sporo materiału na następny rozdział, który być może kiedyś jeszcze dopisze.

Wizytę podsumował towarzyszący pani Anders pan Stanisław Świerczewski, znany nam ze spotkania w 2014 r., kiedy opowiadał o swoich wojennych doświadczeniach w Płońsku (uratował wtedy trzech ukrywających się przed hitlerowcami młodych Żydów). Porywająco i dobitnie skomentował dokonania generała Andersa - znakomitego stratega, wielkiego Polaka, patrioty, wybitnego dowódcy. Przywołał wydarzenia z maja 1944 roku z Monte Cassino, apelując o szacunek wobec historii wolnej od przekłamań i pamięć o polskiej przeszłości.

Po rozmowie i pytaniach uczniów pani Anders wpisała się do kroniki szkolnej i złożyła autograf we wspomnianej wyżej autobiografii. Wspólne zdjęcie było zwieńczeniem wizyty na ul. Elekcyjnej.


Kliknij tutaj aby zobaczyć zdjęcia


Spotkanie z historią - 14.04.2014 r.

Opracowanie: p. Magdalena Szczypińska

14 kwietnia młodzież klas gimnazjalnych spotkała się z byłymi wicedyrektorkami SP236 - panią Marią Andrzejewską i panią Danutą Sarną . Rozmowa dotyczyła naszej szkoły w czasach PRL-u. Pani Andrzejewska wspominała początki placówki, zapisy na pierwszy rok szkolny 1962/63. W latach 60-tych w szkole uczyło się aż 1160 uczniów w 48 klasach! Aby umożliwić naukę tak wielu dzieciom, pracowały one w systemie trójzmianowym, także w soboty. Klasy były bardzo liczne - nierzadko 40-osobowe. W szkole działała świetnie zaopatrzona pracownia chemiczno-fizyczna, a zajęcia praktyczno-techniczne były zróżnicowane - inne dla dziewcząt (głównie uczono gotowania, stąd kuchenki, stolnice, wałki) i chłopców (praca na tokarkach, frezarkach i tym podobnych urządzeniach). Dawniej w szkole znajdował się również gabinet lekarski i dentystyczny, a świetlicę określano mianem "półinternatu". Okolice ulicy Elekcyjnej to początkowo pola uprawne (koło dzisiejszego przystanku tramwajowego znajdował się dom zamożnego gospodarza), nieliczne domy jednorodzinne, góry śmieci - gruzów powojennych. Uczniowie w ramach czynu społecznego uczestniczyli w zakładaniu pobliskich parków.

Panie wspominały również, że niegdyś apele porządkowe odbywały się co tydzień na holu, omawiano wtedy bieżące sprawy. Uczniowie mieli obowiązek nosić przyszytą do rękawa tarczę i codziennie zakładać mundurek. Mury szkoły opuściło wielu znakomitych absolwentów, którzy osiągali bardzo dobre wyniki w nauce.

Spotkanie bardzo spodobało się uczniom. Składając podziękowania za przybycie, przekazali na ręce gości biało-czerwone goździki. Ciekawe, ilu gimnazjalistów zapytało swoich krewnych o ich szkolne wspomnienia PRL-u?


Kliknij tutaj aby zobaczyć zdjęcia


Spotkanie z historią - 10.02.2014 r.

Opracowanie: p. Magdalena Szczypińska

10 lutego 2014 roku gościliśmy w szkole pana profesoraLeszka Żukowskiego - Prezesa Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Pan profesor przybył, by opowiedzieć o powstaniu warszawskim. Wystąpił z bardzo ciekawym wykładem na temat genezy powstania i codzienności w okupowanej Warszawie. Na samym wstępnie zaznaczył, że przyszedł nie jako bohater, ale po to, by dać świadectwo, opowiedzieć o walkach powstańczych.

W 1944 roku pan profesor miał 15 lat, a więc tyle, ile zgromadzeni słuchacze. W latach 42-44 był Zawiszakiem. Drużyny „Zawiszy” nie brały udziału w walce bieżącej, przygotowywały się do pełnienia służby pomocniczej oraz do odbudowy Polski po wojnie. Pan Żukowski podkreślił, że harcerstwo nie było zabawą, a służbą ojczyźnie.

1. sierpnia 1944 roku nasz gość został łącznikiem na Woli. Od 7. sierpnia do 2. września walczył na Starym Mieście jako strzelec III plutonu I kompanii w Batalionie „Łukasiński”. Brał udział w walkach w rejonie: Ogrodu Krasińskich, Arsenału, Pasażu Siemensa; walczył na barykadach: Bielańska róg Daniłłowiczowskiej, na ul. Bielańskiej w domu naprzeciwko kościoła pod wezwaniem św. Antoniego, Bank Polski, Ratusz. Od września 1944 r. do lipca 1945 r. przebywał w obozie koncentracyjnym Flossenbürg i Dachau.

Pan profesor podkreślił, że Polska to kraj bardzo niepokorny. Mimo usilnych działań okupanta, by podporządkować najechany naród, Polacy nie stracili ducha walki i wszelkimi możliwymi sposobami dążyli do odzyskania niepodległości. Gość zaapelował, by zawsze mieć w pamięci i w sercu wartości, które wypisane są na sztandarach wojskowych: Boga, Honor i Ojczyznę. Zgromadzeni słuchacze podziękowali za spotkanie gromkimi owacjami.


Kliknij tutaj aby zobaczyć zdjęcia


Spotkanie z historią - 13.01.2014 r.

Opracowanie: p. Magdalena Szczypińska

13 stycznia 2014 roku miało miejsce ważne spotkanie. Pan Stanisław Świerczewski, Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, honorowy obywatel Izraela, wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych wśród Narodów Świata poprowadził niecodzienną lekcję historii. Opowiedział swoja wojenną historię młodzieży klas gimnazjalnych.

Pan Świerczewski zaczął od zarysowania sytuacji w rodzinnym Płońsku po 1 września 1939 roku. Opowiadał o zamknięciu wszystkich szkół i ośrodków kultury. Wspomniał, że tamtejszy kościół rzymsko-katolicki został przemianowany na niemiecki magazyn. Podkreślał ogrom okrucieństwa niemieckiego wobec Polaków i Żydów. Od 1941 roku Żydów kumulowano w getcie, pozostałych mieszkańców przeprowadzano poza ten zamknięty i ściśle strzeżony obszar. Wielu mieszkańców getta umierało w nieludzkich warunkach, pozostałych wywożono do obozów zagłady. Płońskie getto zostało zlikwidowane pod koniec 1942 roku.

Ojciec pana Świerczewskiego z pomocą syna ukrywał na strychu uciekinierów z getta - byli to przyjaciele rodziny, młodzi, dwudziestokilkuletni mężczyźni: Dawid Kapeluśnik, Eli Neuman, Isaak Mosiek. Świerczewscy zorganizowali ich ucieczkę z Płońska. Kilkunastoletni wówczas Stanisław przeprowadził mężczyzn przez miejscowy cmentarz i rzekę Płonkę poza miasto, akcja zakończyła się sukcesem. Wszyscy trzej przeżyli, ukrywając się w należących do członków rodziny gospodarstwach pod Płońskiem.

Za swoje zasługi pan Świerczewski otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski i honorowe obywatelstwo Izraela.
Pod koniec spotkania gość zapewnił, że cieszy się ze spotkania z młodzieżą i że jeszcze nieraz odwiedzi szkołę. Jego wystąpienie nagrodzono owacją na stojąco.


Kliknij tutaj aby zobaczyć zdjęcia


Zespół Szkół z Oddziałami Integracyjnymi nr 65
01-128 Warszawa ul. Elekcyjna 21/23
Tel/fax (22) 836 - 47 - 64     (22) 836 - 40 - 29
http://sp236gim61.neostrada.pl

Ostatnia aktualizacja:
(mm/dd/rr)